Kosiniak-Kamysz: Mnie to do szału doprowadza!

Dodano:
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Sejmie Źródło: PAP / Paweł Supernak
Minister obrony narodowej odpowiada na krytykę ze strony opozycji. "Ci, którzy krytykują polskie wsparcie dla Ukrainy, są suwerenni od rozumu" – pisze Władysław Kosiniak-Kamysz.

6 lipca minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie część rakiet PAC-3 do systemu Patriot. Jak podkreślił, decyzję podjęto na prośbę sekretarza generalnego NATO, dowództwa sił amerykańskich w Europie oraz dowódcy sił połączonych NATO po konsultacjach z państwami użytkującymi system Patriot.

Podczas tej samej konferencji Ministerstwo Obrony Narodowej przedstawiło dane dotyczące wsparcia udzielonego Ukrainie od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji.

Kosiniak-Kamysz odpowiada opozycji

Opozycja krytykuje rząd Donalda Tuska zarówno za przekazanie rakiet, jak i ujawnienie skali pomocy Ukrainie. Na te słowa zareagował szef MON.

– Dlaczego ja pokazałem na konferencji proporcje 10:1? Nie dlatego, żeby się licytować, tylko dlatego, że ci hipokryci z PiS-u, którzy przekazali czołgi, samoloty, śmigłowce, najnowocześniejszą broń [...] dla walczącej Ukrainy i zrobili dobrze, ja muszę ich bronić przed nimi samymi. Oni już teraz są suwerenni od swojego rozumu – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz na antenie TVN24.

Lider ludowców wskazywał, że nie pokazał żadnych informacji, które już wcześniej nie byłyby jawne. Odrzucił zatem argument o tym, że ujawniając skalę pomocy Ukrainie, pomógł Rosji zdobyć informacje o stanie polskiego arsenału.

– Ja nie pokazałem żadnych informacji, które nie były publikowane na stronie Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, dwa lata temu zawisła jeszcze bardziej obszerna lista, może nawet jeszcze bardziej dokładna. Ja pokazałem pewne proporcje – wskazał.

Po emisji programu minister zamieścił jeszcze wpis w sieci, w którym powtórzył przedstawione wcześniej argumenty.

"Ci, którzy krytykują polskie wsparcie dla Ukrainy, są suwerenni od rozumu. Mnie to do szału doprowadza! Można i trzeba liczyć pociski w magazynie, ale warto też liczyć te, które dzięki zaangażowaniu Ukrainy nigdy do Polski nie doleciały!" – napisał poseł.

Źródło: X / TVN24
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...